Przygotowania do wyjazdu rowerowego Rzeszów-Bałtyk

Wyruszając w podróż trzeba być przygotowanym na różne sytuacje, zwłaszcza, jeśli Twoim środkiem transportu jest rower! Zabierając się do opisu całego tripu nad Morze Bałtyckie z Rzeszowa, najpierw zacznę od samego początku. Co wziąć ze sobą, co kupić przed dłuższym wyjazdem rowerowym, jak się przygotować. Do wpisu dołączę naszą check listę zakupów i przybliżę Wam, jak to wyglądało w naszym przypadku.

Przetestuj się na krótszych dystansach

Dla prawdziwych kolaży czy rowerowych wyjadaczy dystans 1200 km to nie żadna nowość bądź zaskoczenie, natomiast dla osób, które nie jeździły wcześniej rowerem na długie wycieczki, ta część jest bardzo ważna. Przygotowanie fizyczne i psychiczne. Zanim porwiesz się na wycieczki długodystansowe, wcześniej przetestuj swój organizm. Wybierz się na rowerowy weekend lub kilkudniowy wypad, w którym sprawdzisz, czy dasz radę, czy musisz jeszcze potrenować lub przygotować się kondycyjnie. Co więcej, taki krótki wyjazd pozwoli Ci sprawdzić, czy sprawia Ci to radość i w końcu czy nie jest to sport dla Ciebie zbyt obciążający. Jeśli sprawdzisz swoje siły wcześniej – będzie to dla Ciebie sygnał, że możesz wyruszać w dłuższą podróż. Będziesz się czuł/czuła pewniej wiedząc, że wcześniej dałaś radę, to przecież dasz radę i na dłuższych dystansach. W innym przypadku – bez sprawdzenia swoich możliwości, wyjazd może być porażką już na samym starcie.

Zadbaj o stan swojego roweru

W końcu to Twój główny środek transportu! Tu sprawa wygląda dokładnie tak samo jak z samochodem. Jadąc na dłuższe trasy – dolewamy olej, sprawdzamy czy wszystko działa sprawnie, zaglądamy pod maskę. Tak samo jest w przypadku roweru. Tuż przed podróżą trzeba go odpowiednio przygotować. Jeśli znasz się na naprawie lub wymianie części rowerowych – możesz zająć się tym sam, ja jednak wolałam oddać swój rower do serwisu. Jest to bardzo ważne – bo lepiej wyruszyć w podróż z przekonaniem, że wszystko działa sprawnie, niż kłopotać się w trakcie podróży i bawić się w naprawę usterki. A wyobraź sobie jeszcze jedno – że dosyć często – jeśli wybieracie szlaki leśne, do najbliższego punktu z naprawą jest min. 10 km. Wtedy tylko tracisz czas i dobrą energię na naprawę tego, czego mogłeś uniknąć wcześniej. Wymiana łańcucha, klocków hamulcowych czy sprawdzenie stanu opon – to czynności priorytetowe, bezwzględnie wymagane. Jeśli nie masz ich sprawnych  – lepiej zostań w domu.  

Przygotuj się na zakupy

Pozornie wydaje się, że wystarczy tylko rower i można jechać. Niestety, żeby ułatwić sobie podróż, sam rower nie wystarczy. Trzeba zaopatrzyć się w akcesoria, dzięki którym podróż będzie przyjemniejsza i bardziej komfortowa. Rzeczy, które absolutnie sprawdzają się w podróży rowerowej i bez których w tym momencie nie wyobrażam sobie podróżowania to:

  • telefon i ładowarkę
  • bidon,
  • kask,
  • power bank,
  • aparat fotograficzny,
  • sakwy rowerowe,
  • namiot (jeśli planujesz spać pod chmurką),
  • maty samopompujące (lub karimata), poduszka turystyczna,
  • śpiwór
  • linki mocujące
  • lampka czołówka,
  • licznik rowerowy,
  • okulary przeciwsłoneczne
  • akcesoria do naprawy rowerów (klucze, pompka, zapasowe dętki)
  • kuchenkę gazową, sztućce, kubek, miseczkę itp (jeśli planujesz wyłącznie noclegi w namiocie)
  • leki  (zarówno te które musisz brać, jak i przeciwbólowe). Na wszelki wypadek weź też Stoperan.
  • dokumenty (koniecznie dowód osobisty, paszport jeśli zamierzasz przekraczać granicę i jest on wymagany).  weź też kartę multisport jeśli takową posiadasz, dzięki temu masz darmowe wejście na otwarte baseny w trakcie sezonu.
  • niezbędne ubrania
  • kosmetyki (antyperspirant, szampon, żel pod prysznic, pilnik, nożyczki, dużą ilość kremów z filtrem –  szczególnie do twarzy z filtrem SPF 50)
  • dodatkowo: gaz pieprzowy, zapalniczkę, sznurek do wieszania bielizny.
Uchwyt na bidon oraz bidon również znalazły się na mojej zakupowej liście.

Koszty jedzenia

Jeśli dysponujecie jeszcze większą ilością miejsca (np. posiadacie też sakwy przednie) i planujecie wyłącznie noclegi w namiocie oraz samodzielne przyrządzanie posiłków, dobrym pomysłem jest zestaw podróżniczy składający się z turystycznego palnika gazowego, kubków, garnków itd. Dzięki niemu można zrobić gorącą herbatę, a nawet ugotować szybki obiad. My jednak nie inwestowaliśmy w palnik, bo nie chcieliśmy tracić czasu na camping– opracowaliśmy taktykę, że z rana zwijamy się z pola namiotowego jak najszybciej i udajemy się do najbliższego sklepu, a tam kupujemy świeże pieczywo, jogurty itd. Mieliśmy to szczęście, że podróżowaliśmy po Polsce, głównie szlakiem Green Velo, więc z jedzeniem nie było problemu. Najgorzej było z niedzielami niehandlowymi – wtedy skórę ratują stacje benzynowe.  Obiady jedliśmy w restauracjach lub barach przydrożnych, w zależności od tego, gdzie byliśmy na trasie. Podczas naszej podróży nad Morze nie ograniczaliśmy się pod tym względem. Staraliśmy się wybierać miejsca z dobrymi opiniami i regionalnym jedzeniem, tak by zakosztować przysmaków, których jeszcze nie jedliśmy. Koszty jedzenia pochłonęły dużą część naszego budżetu. Jedliśmy naprawdę dużo! W końcu musieliśmy stracone kalorie czymś uzupełniać. Z kolacjami było różnie – jeśli rozbijaliśmy się na polu namiotowym, zazwyczaj kupowaliśmy prowiant i przyrządzaliśmy przekąskę na miejscu. Jeśli nocowaliśmy w mieście jedliśmy kolację lub obiadokolację 

Lista jest długa, nawet jeśli jesteś minimalistą i nie trzeba Ci wiele do szczęścia.  Na mojej liście nie pisałam  o odzieży, bo to kwestia indywidualna. Tak, gaz pieprzowy też się na niej znalazł. Tak na wszelki wypadek.

Takie specjały jadłam pierwszy raz w życiu. To co prezentuje się wyżej na talerzu to łężnie ziemniaczane z kiszoną kapustą i sosem grzybowym.

Spakuj to, co najważniejsze

Po pierwsze – ubrania, które zajmują mało miejsca, ale też ubrania dostosowane na każde warunki pogodowe. Jeśli planujesz wyjazd  latem – pomyśl zarówno o przewiewnych strojach, jak i cieplejszej bluzie/swetrze/polarze i kurtce (ranki bywają chłodne, poza tym nie masz pewności, że na trasie nie zastanie Cię deszcz). Pamiętaj, by rzeczy które zabierasz i które często używasz były wykonane z szybkoschnących materiałów. Mam tu na myśli różnego rodzaju koszulki, topy czy spodenki. W upalny dzień wystarczy taką mokrą rzecz zawiesić na sakwie, by w kilka godzin powróciła do swojego pierwotnego stanu. Dla przykładu – kupiliśmy w 4F ręczniki z mikrofibry, które były genialne na taką podróż. Zajmowały mało miejsca, były wydajne i co najważniejsze – bardzo szybko schły. Pomyślcie tylko jaka to wygoda – w końcu ręcznika używa się na takiej podróży kilka razy dziennie.

Sznurek do wieszania bielizny. Kto by pomyślał, że będzie tak bardzo potrzeby.  Kiedy pogoda dopisywała, pranie robiliśmy w każdym możliwym miejscu, tak by mieć zapas czystych rzeczy na kolejne dni.
Sznurek do wieszania bielizny. Kto by pomyślał, że będzie tak bardzo potrzeby.  Kiedy pogoda dopisywała, pranie robiliśmy w każdym możliwym miejscu, tak by mieć zapas czystych rzeczy na kolejne dni. 

Nataką podróż zabierzcie koniecznie rowerowy zestaw naprawczy (m.in.zestaw kluczy, pompkę, zapasowe dętki, łatki). Te rzeczy lepiej trzymać w oddzielnej sakwie zawieszonej na ramie. Lepiej być przygotowanym na każdą sytuację.

Co więcej, do dużej sakwy spakujcie rzeczy, bez których nie jesteś wstanie funkcjonować (leki, soczewki, krem z filtrem). Kobietom odradzam zabieranie zbyt dużej ilości kosmetyków. Sama ten błąd zrobiłam i na kolejną podróż wszystkie upiększające specyfiki zostawiam w domu. Na tak intensywnej wycieczce wystarczą kremy do pielęgnacji skóry, ochronna pomadka do ust czy kremy z filtrem UV i antyperspirant! Co prawda kosmetyki wzięłam z myślą, że przydadzą się na wieczorne wyjścia do restauracji itp. W rzeczywistości, po tak wykańczającym dniu pełnym wysiłku, nie było ochoty na robienie makijażu na jedno wyjście, tylko po to.. by za dwie godziny go zmywać. Jednym słowem – pełna natura!

Złamane paznokcie też się zdarzały. Najważniejsze by mieć pilnik pod ręką! 

Zrób plan wycieczki

To akurat jeden z ciekawszych i przyjemniejszych etapów przygotowań. Przed wyjazdem nad Morze Bałtyckie zrobiliśmy wstępną rozpiskę, w której zawarliśmy: ilość dni, którymi dysponujemy, trasę i jej ukształtowanie oraz miejsca, które chcemy zobaczyć. Oczywiście z tymi miejscami i trasą w trakcie się trochę pozmieniało, ale generalnie trzymaliśmy się wstępnych założeń. Jadąc zabierz ze sobą aparat fotograficzny i notes. Ja z jednym i drugim się nie rozstawałam. Zatrzymywałam chwile i miejsca w obiektywie i każdego dnia prowadziłam notatki (na dłuższej obiadowej przerwie, na stojąco a nawet już na półśpiąco). Przed wyjazdem warto też pomyśleć o domknięciu wszystkich ważnych spraw, tak by podczas podróży móc się w pełni relaksować.

W wynajętym mieszkaniu zostały nasze roślinki. Pomyśleliśmy też o nich przed naszym wyjazdem.

Dobre przygotowanie do wycieczki rowerowej to gwarancja sukcesu. Bez odpowiedniego ekwipunku wyjazd może stać się męczarnią. Jeśli planujesz częste wyjazdy, koszt który poniesiesz na zakup sprzętu, zwróci Ci się w czasie. Tak wyposażony/wyposażona możesz ruszać w trasę. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *