Sesja rodzinna w plenerze, a szczególnie jesienią, to coś, co naprawdę lubię. Uwielbiam kadry wykonywane w porze słonecznej, kiedy światło przebija przez kolorowe liście drzew, sprawiając, że ich kolory są jeszcze bardziej żywe. Jesienią o taki klimat nietrudno. Dodatkowo, to co mnie zachwyca, to łagodne światło, któe tworzy magiczną aurę.

Jeden z takich dni wykorzystałam na sesję rodzinną, dokumentującą roczek pewnego młodzieńca imieniu Jędrek. Miejscem zdjęć był las w Bratkowicach, do którego można wjechać samochodem i w miarę potrzeb podjeżdżać do wybranego miejsca. Las jest przestronny i kryje w sobie wiele pięknych zaułków. Taką sesję rodzinną w plenerze z powodzeniem można wykonać podczas niedzielnego spaceru.

Sesja rodzinna w plenerze w moim zamyśle, to naturalność, radość i dobra zabawa. Im więcej takich autentycznych momentów, tym lepszy efekt końcowy.

Na każdej takiej sesji staram się, by ujęcia nie były zbytnio ustawiane. Pozwalam na to by cała rodzina mogła czuć się swobodnie i zachowywać się w miarę możliwości „po swojemu”. Jako fotograf dokumentuję chwile, więc zależy mi na tym, żeby zdjęcia nie przypominały idealnych pocztówek, ale wyrażały emocje i gesty, które są unikatowe dla ludzi, których fotografuję.

Sesja rodzinna w plenerze może być zorganizowana właściwie w każdym miejscu. Czasami nie trzeba szukać daleko. Okazuje się, że doskonałym plenerem może być Twój przydomowy ogródek, czy pobliska łąka. Jeśli masz inne pomysły na taką sesję – odezwij się i razem przedyskutujmy Twój projekt.

Sesję rodzinną można również wykonać w domu. Chętnie do Was przyjadę i zatroszczę się o piękne kadry dla całej rodziny.