5 sposobów na jesienną chandrę

Malarstwo Słoneczniki
Powrót do lata „Słoneczniki „

 

Jeśli i Ciebie nadejście tej drugiej, mniej przyjemnej części jesieni (a później zimy) wpędza w stan totalnej rozpaczy i ogólnego „niechciejstwa”, sprawdź moje metody na to, jak radzić sobie z jesiennym przygnębieniem. Przed Tobą 5 autorskich metod radzenia sobie z jesienną chandrą!

1. SPOSÓB „NA NIEDŹWIEDZIA”

Czyli w wielkim skrócie – najeść się, zamknąć w swojej norce – i tak jak niedźwiedź – nie mieć styczności ze światem, do momentu nadejścia wiosny 🙂 Niestety metoda hibernacji sprawdza się tylko w przypadku, jeśli jeden duży posiłek wystarczy Ci na przetrwanie jesieni i zimy – i jeśli, przez 2-3 miesiące, nie musisz opuszczać swojej norki w celu wyjścia do pracy, szkoły, sklepu itd. 🙂 A tak już bardziej na poważnie. Z tego co mi się wydaje niedźwiedzie w czasie zimowego letargu lubią ciepło i poczucie bezpieczeństwa! Przekładając to na nasze ludzkie „zimowanie” – dobrym pomysłem będzie zainwestowanie w gadżety, które umilą Ci spędzanie jesienno-zimowego czasu.

Jakie gadżety?

Mogą to być zapachowe świeczki, nastrojowe książki, cotton balls, nowy kubek z nadrukiem! Możesz też przygotować listę filmów, które zawsze chciałaś/chciałeś obejrzeć i w zależności od nastroju, wziąć się za ich oglądanie! Na czas jesiennej chandry, warto też mieć przy sobie przynajmniej jedną książkę, dzięki której Twoja motywacja będzie utrzymywała się na stałym poziomie. Oczywiście, sposób ten nie sprawdza się we wszystkich przypadkach. Często przedmioty/rzeczy nie zapewnią nam oczekiwanego efektu, nie uszczęśliwią nas. Dlatego warto sposób „na niedźwiedzia” łączyć z innymi metodami.

2. CZAS WYZWAŃ 

Uczyń każdy dzień wyzwaniem! O co w tym chodzi? Zamiast odliczać dni do zakończenia jesieni lub zimy, wypisz w kalendarzu rzeczy, których nigdy nie robiłeś/robiłaś. Oczywiście mogą to być czynności mniej lub bardziej ambitne, ale to, co będzie je wyróżniać, to fakt, że będą dla Ciebie zupełnie nowym wyzwaniem. Regularnie – w każdym dniu, lub raz na trzy dni (to jaki plan wybierzesz – zależy od Ciebie) podejmij się nowych wyzwań.  Na przykład spróbuj zjeść danie/owoc/warzywo, którego nigdy nie próbowałaś, zagraj w nową grę (karcianą, planszową), wstań o świcie i idź pobiegać/na spacer, nawiąż nowe znajomości. Na pierwszy rzut oka – nie ma w tym nic specjalnego i nadzwyczajnego. Natomiast po dłuższym praktykowaniu – sama/sam zobaczysz, że takie drobne wyzwania otwierają nas na nowe możliwości, urozmaicają nasze życie i nadają mu nowego kolorytu.

3. ZAGOSPODARUJ CZAS NA NOWE PRZYJEMNOŚCI

Nie musi być to od razu romantyczny wieczór w SPA lub inne przyjemności, które będą dla Ciebie wytchnieniem, ale też dużym wydatkiem. Oczywiście jeśli masz oszczędności i dysponujesz wolnymi dniami – opcja wyjazdu lub ekskluzywnego wypoczynku jak najbardziej się sprawdzi! Sama wiem, że podróże i związana z tym zmiana otoczenia, działa na mnie bardzo dobrze. Dzięki temu możemy odpocząć, a co najważniejsze zdystansować się do problemów/trosk. Z mojego doświadczenia wiem też, że wcale nie trzeba przemierzać tysięcy kilometrów, żeby prawdziwie podróżować. Jestem pewna, że w Twoim mieście lub okolicy znajduje się mnóstwo ciekawych miejsc, których wcześniej nie widziałaś/widziałeś. Jedyne czego Ci trzeba – to chęci. Spakuj najważniejsze rzeczy i prowiant podróżniczy, wsiądź do pociągu lub wybierz inny środek transportu. Daj się ponieść przygodzie! Jeśli nie lubisz podróżować sama – zabierz kogoś, z kim czujesz się dobrze, kogoś kto będzie dla Ciebie dobrym kompanem.

Doceń to co masz

Pisząc o tym, żeby zagospodarować czas na nowe przyjemności, mam też na myśli to, by czerpać radość z tego, co już mamy i starać się ulepszać rzeczy lub relacje, które są obecne w naszym życiu. Myślę, że takie drobne przyjemności (jak np. obdarowanie kogoś prezentem, zrobienie niespodzianki bliskim nam osobom, wysłanie smsa z życzeniami na dobry początek dnia), pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie. W zabieganym świecie, często zapominamy, że klucz do szczęścia tkwi w nas samych. Tylko żyjąc w harmonii i wewnętrznym spokoju ze sobą, możemy pozytywnie oddziaływać na innych. Jeśli czujesz, że najpierw musisz uporządkować swoje wewnętrzne sprawy – zajmij się tym w pierwszej kolejności.

4. WIĘCEJ RUCHU 

Przynajmniej 30 min dziennie postaraj się spędzić aktywnie. Doskonale rozumiem, że jesień i zima nie zachęcają do wzmożonego wysiłku na zewnątrz. Na szczęście mamy jeszcze baseny, siłownie, fitness cluby lub… kawałek podłogi i matę. Jeśli sport to Twoje drugie imię, ćwiczysz regularnie i żadna pora nie jest w stanie powstrzymać Cię od aktywności – Ciebie nie muszę namawiać do ruchu, bo Ty masz już to we krwi. Natomiast, jeśli Twój zapał i energia spadają wraz z nadejściem zimniejszej części roku (a u mnie się tak zdecydowanie dzieje) i ciężko Ci jest się zmotywować do ćwiczeń – spróbuj chociaż realizować minimum. Chociaż 30 minut dziennie poświeć na spacer (np. wysiadając przystanek, dwa wcześniej), domowy stretching, czy basen. Twój organizm Ci za to podziękuje!

5. ZAJMIJ SIĘ TYM, CO JEST TWOJĄ PASJĄ 

Powiecie mi – łatwo mówić, gorzej zrobić. Zwłaszcza, jeśli pojęcie naszej pasji nie jest ściśle określone. Wiemy mniej więcej, co sprawia nam radość, co lubimy robić, natomiast trudno nam to nazwać prawdziwą pasją, taką – której możemy się poświęcić bez reszty. Doskonale Was rozumiem. Często jest tak – że zanim odkryjemy to, co nas interesuje (długoterminowo), próbujemy wielu rzeczy.

Znajdź swoją pasję

Według mnie pasja to aktywność, która dodaje nam skrzydeł, ale też coś, dzięki czemu spełniamy się. Niektórzy mają to szczęście, że swoją pasję zamieniają w pracę, która jest ich głównym źródłem dochodu. Wtedy można powiedzieć, nie czują, że pracują. Inni swoje pasje realizują po pracy. A jak to wygląda u Ciebie? Ile czasu poświęcasz na rzeczy, które są Twoimi mniejszymi lub większymi pasjami? O tym, jaki wpływ na nasze życie mają nasze pasje, pisze jeden z największych myślicieli XX wieku – Erich Fromm. W książce O sztuce miłości porusza temat zespolenia człowieka z działalnością twórczą.

W każdej twórczej pracy człowiek tworzący zespala się ze swoim tworzywem reprezentującym zewnętrzny, istniejący poza nim świat. Czy stolarz robi stół, czy złotnik klejnot, czy rolnik uprawia zboże, czy malarz maluje zboże.  We wszystkich typach pracy twórczej pracujący i przedmiot jego pracy stają się jednym, człowiek zespala się ze światem w procesie twórczym.

Nie oglądaj się na innych – po prostu działaj!

Podążając za tym co napisał Fromm, warto znaleźć w swoim życiu zajęcie, dzięki któremu będziemy mieć udział w stworzeniu czegoś, z czym będziemy mogli się zidentyfikować. Dzisiaj przeglądając Instagram przypadkowo natrafiłam też na inny cytat, który według mnie, pokazuje nam prawdziwy stan rzeczy w temacie realizowania naszych pasji. Nie jestem w stanie go dokładnie przytoczyć, ale brzmiał mniej więcej tak: „Nie trać czasu na rozmyślanie o innych i porównywanie się z kimś, kto jest lepszy lub gorszy od Ciebie, skup się na tym, co chciałabyś/chciałbyś ulepszyć w sobie”. A ja jeszcze dodam – żeby skupić się na ulepszaniu nie tylko siebie, ale ulepszaniu swoich pasji.

Dołączam Wam też zdjęcie, na którym znajdziecie moją jesienną kompozycję, a w tym jeden z moich obrazów. Są to Słoneczniki namalowane farbami akrylowym, które przypominają mi o ciepłym, słonecznym lecie. A! Zapomniałabym dodać – malowanie i wspominanie dobrych momentów to też dobre metody na jesienną chandrę!

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments