Trasa rowerowa Rzeszów – Dynów

Trasa rowerowa Rzeszów – Dynów to moja kolejna propozycja na jednodniowy wypad rowerowy z Rzeszowa. Piękne widoki Pogórza Dynowskiego, leśne, szutrowe ścieżki oraz całkiem długie podjazdy. To wszystko czeka na Ciebie na trasie rowerowej Green Velo z Rzeszowa do Dynowa.

Trasa rowerowa Rzeszów - Dynów
Zaczynamy z Zapory. 42 km do celu.

Trasa rowerowa Rzeszów – Dynów szczegóły

Poniżej przedstawiam szczegóły trasy rowerowej do Dynowa:
Długość trasy: 87 kilometrów
Nawierzchnia: około 80% asfalt, 20% szuter
Ukształtowanie trasy: pagórkowata
Przewyższenie: 816 m
Trudność: średnia
Szczegóły, mapę oraz ślad .gpx znajdziesz tutaj.


Rzeszów – start z zapory

Trasa ta jest częścią szlaku Green Velo. Można stąd wyruszyć na północ i dotrzeć do Elbląga. Kierując się na południe dojedziemy do jej drugiego końca w Przemyślu. Tym razem mamy w planach dojechanie do Dynowa. Zaczynamy podróż spod zapory na Wisłoku. Tu znak pokazuje nam 42 kilometry.

Trasa rowerowa Rzeszów - Dynów

Na początku trzeba się wydostać z miasta. Spokojnym tempem pedałujemy drogą dla rowerów wzdłuż Wisłoka, jest to miejsce ulubione przez rzeszowskich biegaczy i rowerzystów. Po chwili mijamy Żwirownię. Przez dłuższy czas mamy do dyspozycji ścieżkę rowerową, dopiero w okolicach Budziwoja trzeba wjechać na dość ruchliwą ulicę.

Podjazd do Hermanowej i kaplica w Przylasku

Za Budziwojem rozpoczynamy dość konkretny podjazd do lasu w Hermanowej. Za nami rozpościera się widok na Rzeszów. Dojeżdżamy do Przylasku i robimy krótką przerwę. Warto tutaj wejść w głąb lasu, znajduje się tam Kaplica Matki Bożej Studziańskiej oraz źródełko „Studzianka”.

Trasa rowerowa Rzeszów - Dynów

Na rozstaju dróg

Po kilku kilometrach dojeżdżamy do rozstaju dróg w okolicy leśniczówki Hermanowa. Skręcając w prawo dojedziemy stąd do wsi Sołonka, miejsca znanego z występowania źródeł solankowych. Znajduje się tam także kaskada solna. Naszym celem na ten dzień był Dynów, więc skręciliśmy w lewo. Obok leśniczówki znajdują się ławki, na których zrobiliśmy sobie przerwę w cieniu ogromnego dębu.

Trasa rowerowa Rzeszów - Dynów
Potężny dąb obok leśniczówki Hermanowa

Podkarpackie szutry

Za leśniczówką rozpoczynają się szutry przez lasy Leśnictwa Hermanowa. Jest to moja ulubiona część trasy i na pewno spodoba się ona rowerzystom na rowerach gravelowych. Jazda pośród drzew pozwala odpocząć od miejskiego zgiełku.

Pogórze Dynowskie

Powoli mijamy kolejne miejscowości. Od Błażowej znowu będziemy się wspinać pod górkę. Na szczęście widoki rekompensują nam wszelakie niedogodności. W Futomie mijamy zakład kowalstwa artystycznego, a przy drodze – stojące na polu stalowe rowery.

Trasa rowerowa Rzeszów - Dynów

Mijamy miejscowość Futoma i znowu wpadamy na szutry. Tym razem jedziemy nie przez las, a wśród majowych pól. Dookoła nas rozpościera się łąka kwiatów. Na górze podziwiamy piękny widok na pagórki Pogórza Dynowskiego oraz pola rzepaku.

Podkarpacki gravel
Szutrowy podjazd – Pogórze Dynowskie.

Dojeżdżamy do Dynowa

Po kilku godzinach docieramy do Dynowa. Robimy sobie krótką przerwę na Rynku obok pomnika króla Jagiełły. Chcemy tu zobaczyć przystanek Przeworskiej Kolei Dojazdowej oraz odpocząć nad brzegiem Sanu. Dlatego ruszamy drogą w dół i po chwili docieramy do stacji kolejki.

Dynów rynek rowerem

Przeworska Kolej Dojazdowa

Jest to wąskotorowa linia kolejowa łącząca Przeworsk i Dynów. Powstała na potrzeby obsługi Cukrowni w Przeworsku. Na przystanku w Dynowie stoi zabytkowy parowóz Px48-1734. Na 46-kilometrowej linii kursuje turystyczny pociąg Pogórzanin. Czas przejazdu trasy Przeworsk – Dynów z postojami wynosi 2 godziny i 40-45 minut w jedną stronę. Niestety w sezonie 2020 kolej nie kursuje. Z tego co wyczytałem nawałnica w miejscowości Hadle Szklarskie zniszczyła dwa mosty i część torowiska. Rozkład jazdy i aktualności znajdziecie tutaj.

Parowóz Px48-1734 na stacji w Dynowie.
Parowóz Px48-1734 na stacji w Dynowie.

Nad Sanem

Na końcu naszej przejażdżki odwiedzamy San. Źródło tej rzeki znajduje się na Ukrainie, w Bieszczadach Zachodnich. Rzeka ta oddziela Pogórze Przemyskie i Pogórze Dynowskie. W okolicach Dynowa skręca na wschód i, meandrując, dociera do Przemyśla. Mamy w planach przepłynięcie jej pontonem, może uda nam się to jeszcze w tym roku? Świetny opis z spływu Sanem znajdziecie na blogu Paragon z Podróży – polecam lekturę!

Ostatnie spojrzenie na San i powrót do Rzeszowa.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments