Wodospad Zaskalnik w Szczawnicy – widok zimą i latem

Nie wszyscy turyści wiedzą o tym, że Wodospad Zaskalnik w Szczawnicy to jedna z atrakcji, która warta jest zobaczenie o każdej porze roku. Gdzie się znajduje? Jak do niego dotrzeć? Jak wygląda i dlaczego musi znaleźć się na Twojej check liście podczas wyjazdu w Pieniny? O tym wszystkim opowiem w tym artykule.

Wodospad Zaskalnik – jak dotrzeć, mapa dojazdu

Wodospad Zaskalnik położony jest w Sewerynówce, dzielnicy Szczawnicy leżącej około 3 km od centrum miasta. Można wybrać się tam rowerem, piechotą lub podjechać samochodem. Droga prowadząca do Wodospadu jest ulokowana w zacisznym miejscu, z dala od dużego ruchu. W okolicy Wodospadu znajdziecie rozległą łąkę, idealną na rodzinny piknik z dziećmi lub leniuchowanie na kocu. Kawałek dalej czeka na Was Zajazd Czarda Sewerunówka, w którym serwowana jest domowa, regionalna kuchnia. Wodospad to doskonałe miejsce na pieszą wędrówkę (45 minut pieszo od centrum Szczawnicy), a dla osób bardziej aktywnych – może być pierwszym przystankiem na niebieskim szlaku wiodącym na Przehybę. Stąd dotrzecie także na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego – Radziejową.

Jeśli potrzebujecie dokładnej lokalizacji, TUTAJ znajdziecie Wodospad Zaskalnik na mapie.

Jak wygląda wodospad, ile mierzy metrów wysokości i czy woda w nim jest głęboka? Wodospad Zaskalnik tworzy pięciometrowy próg na Potoku Sopotnickim, między górami Bereśnik i Wysoka. Zazwyczaj płynie spokojnym rytmem. Wyjątkiem są dni po obfitych ulewach czy roztopach – wówczas nurt przybiera na sile i oglądanie z bliska wodospadu może być niebezpieczne.

Głębokość Wodospadu to około 2 metrów, nadaje się on doskonale do moczenia nóg w upalne dni, kąpieli podczas wędrówki lub morsowania zimą.

Odświeżający latem

Wodospad widzieliśmy zarówno latem, jak i zimą (początek stycznia). Bez względu na pogodę i temperaturę powietrza, nie obyło się bez kąpieli. Pierwszy raz odkryliśmy to miejsce zjeżdżając do Szczawnicy rowerami z Przehyby. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, a wręcz oczarowani, kiedy pierwszy raz się tam znaleźliśmy. Po pierwsze – było to doskonałe miejsce na odpoczynek po wielogodzinnym wysiłku. Po drugie – nie było nic bardziej przyjemnego niż opadające krople krystalicznie źródlanej wody na spaloną słońcem skórę.

W wodzie spływającej z Wodospadu turyści i kuracjusze moczyli nogi, co niektórzy zażywali kąpieli. Dla mnie górska woda była zbyt zimna, więc postawiłam na samo rozkoszowanie się widokiem i nieśmiałe zanurzenie stóp. Artur poszedł na całego

Majestetyczny zimą

Wodospad Zaskalnik w Szczawnicy - widok zimą

W Nowym Roku ponownie zawitaliśmy do Szczawnicy, tym razem na piesze wędrówki po Pieninach. Wodospad był w tej wyprawie tylko dodatkiem o jasno określonym celu. Morsowanie.

Najpierw mała rozgrzewka, którą równolegle z nami wykonali inni turyści na łące powyżej Wodospadu, a potem wejście do wody. Ja i tym razem wycofałam się, ale chętnych do morsowania nie brakowało.

Jeśli będziecie kiedykolwiek w Szczawnicy lub jej okolicy, koniecznie zobaczcie wodospad. Naprawdę warto!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments