Magurski Park Narodowy – Szlakiem z Folusza

magurski park narodowy folusz

Szukasz miejsca z dala od zgiełku miasta? Dzikiej przyrody, kontaktu z naturą i ciszy? Poznaj Magurski Park Narodowy. W tym wpisie poprowadzimy Was po leśnych ostępach Beskidu Niskiego. Słyszałeś kiedyś o „mikroprzygodach”. Termin ten wymyślił brytyjski podróżnik Alastair Humphreys. Nie masz czasu, ochoty lub pieniędzy na długi wyjazd w egzotyczne miejsce? Weź do ręki mapę i zacznij eksplorować najbliższą okolicę. Z pewnością gdzieś blisko Ciebie znajdziesz miejsca urokliwe i pełne spokoju, gdzie można odetchnąć świeżym powietrzem, ukoić zmysły przy dźwiękach potoku i szumiącego lasu lub obejrzeć wschód słońca, który pozostanie na długo w Twojej pamięci. Dlatego spakuj plecak, namiot, prowiant i ruszaj na szlaki Beskidu Niskiego, by przeżyć (mikro)przygodę.

Cytat z bloga Alistara alastairhumphreys.com

A microadventure is an adventure that is short, simple, local, cheap – yet still fun, exciting, challenging, refreshing and rewarding.

Początek wędrówki ze wsi Folusz

Naszą wędrówkę rozpoczynamy we wsi Folusz, która jest ważnym ośrodkiem turystycznym leżącym w otulinie Magurskiego Parku Narodowego. Posiada liczne domki letniskowe i ośrodki wypoczynkowe, a także sezonowe schronisko PTSM. Dawniej mieszkańcy tej miejscowości trudnili się folowaniem sukna (stąd nazwa). W latach pięćdziesiątych XX w. w Foluszu odkryto złoża ropy naftowej, które do dziś są eksploatowane.  W 1973 roku otwarto tutaj Dom Pomocy Społecznej, w którym ostatnie dni życia spędził łemkowski malarz Nikifor.

Szlaki turystyczne z Folusza

Folusz, z którego wychodzą trzy szlaki – zielony, czarny i żółty – jest doskonałym punktem wyjścia na pasmo Magury Wątkowskiej. Na parkingu obok DPSu zostawiamy samochód. Ruszamy drogą w górę słuchając kojącego szumu potoku Kłopotnica mającego swój początek na stokach Magury Wątkowskiej, będzie nam on towarzyszył przez jakiś czas. Mijamy miejsce biwakowe. Obok znajduje się ostatni przystanek Ścieżki przyrodniczej Folusz. Trasa ta została świetnie opisana tutaj. Na pewno wrócimy tam na wiosnę, na razie zgodnie z planem kontynuujemy marsz drogą.

magurski park narodowy miejsce biwakowe
Miejsce biwakowe na początku naszej trasy.

Szum wody Kłopotnicy i stary tartak

Często zatrzymujemy się przy małych wodospadach na Kłopotnicy. Woda jest lodowata i krystalicznie czysta. Po drodze spotykamy także fragmenty porośniętego mchem muru. Są to pozostałości po prężnie działającym niegdyś tartaku. Został on wybudowany na początku XX wieku. Obok tartaku stały jeszcze dwa budynki, w jednym z nich mieściła się kancelaria służąca leśniczemu i obsłudze tartaku. W okresie II wojny światowej na terenie tartaku znajdował się posterunek wojsk niemieckich. Po wojnie tartak funkcjonował do lat 50-tych XX wieku. 

Zielony szlak w Magurskim Parku Narodowym

Dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Wkraczamy na obszar ochrony ścisłej Magura Wątkowska. Wybieramy szlak zielony i ruszamy pod górkę w kierunku Magury (829 m n.p.m.). To będzie najbardziej strome podejście w czasie naszej wędrówki. Często przystajemy aby podziwiać piękno tutejszy drzew. W leśnym krajobrazie dominuje buk pospolity dorastający do 30 m wysokości, pojawia się też jodła.

Przez Magurę i Wątkową

Po kilku kilometrach marszu docieramy do Magury (829 m n.p.m.). Tam też znajduje się jedyny na trasie punkt widokowy, obok znajduje się też wiata. Przy dobrej pogodzie można stąd dostrzec Tatry. Nam udało się zobaczyć bliższe wzniesienia.

Punkt widokowy na trasie.

Niedaleko stoi także prowizoryczny ołtarz polowy oraz obelisk poświęcony Janowi Pawłowi II, który w czasie wędrówki po Beskidzie Niskim w 1953 roku odprawił tu msze świętą. Spod obelisku prowadzi czerwony szlak, którym dojdziemy przez Przełęcz Majdan do Bacówki PTTK w Bartnem.

Wątkowa (846 m n.p.m.)

Niedługo potem dochodzimy do najwyższego szczytu pasma Magurskiego – Wątkowej (846 m n.p.m.). Natrafiamy tam na kamień pamięci poświęcony Dariuszowi Zającowi, wielkiemu pasjonatowi Beskidu Niskiego, twórcy i autorowi portalu http://www.beskid-niski-pogorze.pl/ – jest to kopalnia wiedz o Beskidzie Niskim . Znajomi Dariusza poinformowali na forum aby zamiast zniczy dla upamiętnienia przynosić tam kamienie ze szczytów, które wcześniej odwiedziliśmy.

Darek Zając kamień
Darek Zając – tablica ku pamięci

Na Wątkowej przybijamy kolejną pieczątkę do kolekcji i ruszamy dalej. Teraz wędrówka będzie już prosta. Będziemy szli po płaskim lub z górki. Na trasie spotkaliśmy tylko dwóch turystów, przez większość czasu towarzyszy nam szum drzew lub śpiew ptaków.

Wątkowa pieczątka
Pieczątka z Wątkowej

Na skrzyżowaniu szlaku żółtego i zielonego

szlak zielony i żółty magura
Dochodzimy do skrzyżowania szlaków

Po około 2 kilometrach marszu dochodzimy do skrzyżowania z szlakiem żółtym, można nim dojść do miejscowości Bartne lub wrócić do Folusza. Znajdują się tu ławki dla zmęczonych turystów oraz miejsce biwakowe. Robimy sobie przerwę na kanapki oraz coś słodkiego. Stąd już niedaleko do rezerwatu skalnego „Kornuty”.

Rezerwat przyrody „Kornuty”

zielony szlak magurski park narodowy
Zielonym szlakiem w kierunku „Kornutów’.

Ruszamy w drogę i po chwili docieramy do rezerwatu przyrody nieożywionej. „Kornuty” to najstarszy rezerwat przyrody w Beskidzie Niskim, utworzony w 1953 roku zajmuje powierzchnię 11,90 ha. Natrafiamy na grupy wysokich skał porośniętych mchem. Jak podaje tablica informacyjna „rezerwat utworzono w celu ochrony wychodni skalnych ciekawie ukształtowanych w wyniku erozji, chroni on także dobrze zachowane zespoły roślinne buczyny karpackiej oraz kwaśnej buczyny górskiej.”

Można tu także spotkać orlika krzykliwego, wilki oraz rysia, którego populacja w Beskidzie Niskim jest bardzo mała, szacowana na 3-5 osobników dotyczy wyłącznie osobników dorosłych. Niestety w 2019 roku Magurski Park Narodowy stracił dwa rysie, prawdopodobnie padły ofiarą kolizji drogowej. Jeden z rysiów został znaleziony ranny, na szczęście wraca do sił w Ośrodku Rehabilitacji „Mysikrólik” Na Pomoc Dzikim Zwierzętom. Możecie wesprzeć ten ośrodek kupując coś w ich sklepiku lub poprzez dotacje tutaj.

Ryś „Skalny” z Magurskiego Parku Narodowego

W runie leśnym rośnie tutaj borówka i konwalijka dwulistna. Podoba nam się to miejsce w którym natura stworzyła naturalny pomnik. Fantazyjnie ukształtowane skały mają nawet do 10 metrów wysokości.

rezerwat Kornuty skaly
Skały w „Kornutach”

Powrót do Folusza

Wracamy na zielony szlak i powoli kierujemy się w stronę Folusza. Po około godzinie dochodzimy do miejsca, gdzie zielony szlak spotyka się z czarnym. Znajduję się tam mała wiata w której można się schronić przed deszczem. Schodzimy na czarny szlak i wracamy drogą w dół do wioski. Stąd już tylko około półtorej godziny do Folusza. Po drodze natrafiamy na masę powalonych buków które nie wytrzymały starcia z siłami natury.

magurski park narodowy czarny szlak
Powrót czarnym szlakiem do Folusza

Powrót do Folusza

Czarnym szlakiem powoli wracamy do punktu wyjścia. Na końcu zatrzymujemy się jeszcze przy „Kłopotnicy”. Siadamy na kamieniach przed strumieniem. Nasze stopy odpoczywają po 18 km marszu. Magurski Park Narodowy dostarczył nam wielu ciekawych obserwacji, w cieniu drzew udało nam się doświadczyć ciszy oraz bardziej poznać las.


Szukasz przygód w Beskidzie Niskim? Sprawdź inne artykuły:

Autor artykułu: Artur

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o